Tuesday, 25 August 2009

Anastasia And Some More


W ostatnim czasie udało mi się szczęśliwie odnowić z lekka kostiumowego "konika" . Strój po lewej nie wyszedł jednak spod mojej chwiejnej igły:), przynajmniej częściowo. Elementy stroju to skarby znalezione w second-handzie, jedynie wykończoną koronką wierzchnią spódnicę doszyłam sama, dzięki temu całość sprawia lżejsze wrażenie. Suknie czekają na swoją historię przed obiektywem, na razie jednak sprawiłam sobie powtórkę z lektury - czytam "Anastazję" Petera Kurtha, przejmującą biograficzną historię ciągnącego się przez lata procesu o uznanie niejakiej Anny Anderson, która przez całe życie twierdziła, że jest ocalałą z masakry córką cara Rosji, Mikołaja II.
poniżej kilka fotografii z przysłowiowej "szuflady". Planuję powrót do koloru, ale na razie nie rezygnuję z romansu z porysowaną sepią.

I managed to get back to my interest in sewing costumes recently, hopefully. Some of my recent designs should appear here in a little while, but this time I'd like to share an image of a costume I combined from a couple of treasures found in a second-hand shops and so on. Only the upper skirt, made from lace, is my own work- I wanted to give the whole dress a bit lighter feel (under the lace there's a heavy velvet skirt). So, the gowns are waiting for a suitable time & place . In the meantime I've refreshed a lecture of "Anastasia" ( written by Peter Kurth ), a moving biographical story of Anne Anderson, who claimed to be Nicolai II, the Russian tzar's daughter, saved from the massacre of the royal family. Extremely moving.... Below I'm sharing a couple of some 'lost & found" works. I'm thinking of coming back to colours, yet I'm not quitting the romance with old sepia aesthetics.



Masked, 2009



Mine , 2009

6 comments:

  1. Hi ! I think someone has aldready asked you the question, will you plan to open a shop to sell your beautiful dresses or at least patterns of your dresses ?
    Have a nice week, I love your new photos !!

    ReplyDelete
  2. Thank you kindly for your words. No, I actually don't plan to sell my things or patterns. First, they're badly sewed, second- I don't use patterns, just sew intuitively. An ideal would be to find a skilled person to help me bring my designs really into life, however I haven't found such co-worker yet. maybe in the future, I'd love to, anyway...

    ReplyDelete
  3. "Badly sewed"? Gdzie? Nie widzę, żeby były kiepsko uszyte :P
    Pani Małgorzato, pani robi przepiękne stroje i równie śliczne zdjęcia, i nie ukrywam że gdyby była taka możliwość, ja również kupiłabym któryś z pani strojów.
    A mam pytanie - używa pani maszyny do szycia? Jeśli tak to można spytać jakiej?

    ReplyDelete
  4. Dziękuję za komplement, naprawdę miło mi, choć swoje wiem :) Szyję ręcznie, maszyny do szycia nie posiadam, stąd z lekka chwiejny szew, chociaż też, oczywiście, ogromna frajda z pracy. Niestety ręcznie szyte stroje niekoniecznie wytrzymują próbę czasu i wielokrotny użytek.

    ReplyDelete
  5. im about to open a bottle of lenonade-would you like a glass,,,,,

    ReplyDelete
  6. I totally agree with Calendula, I would be also ready to buy your dresses :)

    ReplyDelete