Tuesday, 2 June 2009

SPLEEN

Pogoda w tym tygodniu - dobijajaca. Wiosenne burze poszatkowały wszystkie kwiaty na łące w tym roku, kilka moich fotograficznych planów zdążyło już spalić na panewce niestety :/Zdjęcie obok powstało kilka tygodni temu, kiedy światło uparcie wdzierało się przez okno, paradoksalnie, za tym niemiłosiernym słońcem tęsknię... Samael, biedaku, juz wiem, jak cięzko Ci w tych piekielnych otchłaniach ^^ ( cytując za T.A. i historią pewnej pierworodnej zmysłowości :))... Tak czy inaczej, śledzę prognozy pogody i czekam na słońce przy dźwiękach obłędnego Shape Of Despair (a jakich kształtów nabiera moja desperacja, to już zupełnie inna historia...).....................................................
Too lazy for translations today- anyway, it's all about weather- too gloomy & rainy to take photographs, too ruthless to save the poor flowers on the meadows...I'm enclosing an image taken a couple of weeks ago, when the nosy light tried to force its way into my little flat, & now I miss it, checking meteorological sites and listening to a doomy Shape Of Despair...

5 comments:

  1. I love the green dress. I hope the weather starts becoming more pleasant. :)

    ReplyDelete
  2. ah sloneczka mi tez brakuje:D chociaz jak siedze przy monitorze i pracuje w tej ciemni to zaczynam sie go bac a szczegolnie chwili gdy wyjde na zewnatrz i bede swiecic blada skora:D

    ReplyDelete
  3. Thank you, Katherine & I also hope and wait for good weather

    blada cera nie jest zła, niegdyś w końcu oznaka dobrego urodzenia, hehe.

    ReplyDelete
  4. no kiedys tak a teraz jak gdzie wyjezdzam to ludzie sie pytaja co mi sie stalo ze taka blada jestem;) hehe:D chopciaz podobno z wiekiem to wychodzi na zdrowie cerze;)

    ReplyDelete