Sunday, 10 May 2009

TRIANGULAR STRAW HAT & HOW TO MAKE IT IN 5 MINUTES / TRÓJGRANIASTY SŁOMKOWY KAPELUSZ, Z CYKLU "ZROB TO SAM" :-d

Ten pomysł poraził mnie znienacka , heh, od jakiegoś czasu szyję kostiumy i wynajduję różne gadżety do zdjęć...z kapeluszami sprawa jest dość kiepska, ponieważ ciężko zdobyć gotowce, a to, co zdobyć się da, kosztuje niemało grosza. Ostatnio wpadło mi w ręce kilka sztuk słomkowych kapeluszy ze sklepiku "wszystko za 2 zł" rodem i okazuje się, że nawet takie daje się śmiało wykorzystać na potrzeby stylizacji do co oryginalniejszej sesji.
Jak wykonać taki trójgraniasty słomkowy kapelusz, który przywiedzie nam na myśl herbatkę u Marie Antoinette, tudzież przygody kapitana Sparrow'a ?:) Wystarczy pasek szyfonu i 2 minuty na zszycie 3 przeciwstawnych boków kapelusza. Można dodać inne kwiatki i dodatki, ale ja poprzestałam na prostej ozdobie. Polecam a jeśli ktoś z odwiedzających ten nieszczęsny blog, wpadnie na oryginalny pomysł przeróbki lub wykonania fajnego nakrycia głowy, zapraszam do podzielenia się wiedzą. Im dziwniej, tym lepiej :D

This idea came to me after some time of struggle with trying to find suitable hats and other gadgets for my photographs. I bought a couple of such very cheap hats in a local equivalent of a 'onedollar" shop, and it appears that one can use even such a simple thing to make something extraordinary, here- what comes to mind is a tea time at Marie Antoinette's or some Captain Sparrow themes, heh. What you need to make something like this, is a wider piece of organza or thoule, and 2 minutes to sew the 3 opposite corners of the hat onto the middle, and voila! :) Also, if you have some original ideas about hats and other things that could be used this way, let me know, we'll post them! The more bizarre, the better! :D

2 comments:

  1. w zyciu nie bawilam sie z kapeluszami, sama nielubie niczego zakladac na glowe, a tez nikomu nie musialam, wiec ja pomyslami nie sypne. Za to widze ze Ty masz mase ciekawych rozwiazan:D

    ReplyDelete
  2. Nie no, to do zdjęć tylko :D Ja też nie noszę, ale nie nosze też sukienek, a do zdjęć mam już tego uszyte z 30. Pewnie jakaś rasowa modystka, czy projektant, puknąłby się w czoło myśląc 'żenua", ale naprawde to spora frajda:D

    ReplyDelete